Fotelik Avionaut Pixel– recenzja – moja opinia

dziecko śpiące w foteliku samochodowym

Wybór odpowiedniego fotelika samochodowego dla dziecka może być trudnym zadaniem. Na rynku dostępnych jest tyle typów i marek, że łatwo można się pogubić. Spędziłam wiele godzin, czytając recenzje i opinie na temat różnych modeli. Dziś zrecenzuję dla Was fotelik Avionaut Pixel, na który się zdecydowaliśmy.

Fotelik Avionaut Pixel – dla kogo?

Fotelik Avionaut Pixel przeznaczony jest dla niemowląt od urodzenia do osiągnięcia wagi około 13 kg. Zgodnie z informacją od producenta można nim przewozić dziecko o wzroście od 40 do 86 cm.

Bezpieczeństwo

Każdy rodzic kompletując wyprawkę dla swojego dziecka, zwraca uwagę na aspekty, które są dla niego najistotniejsze. W naszym przypadku, w kwestii fotelika, kierowaliśmy się przede wszystkim wysokim poziomem bezpieczeństwa. Avionaut Pixel otrzymał 4 gwiazdki w testach ADAC, co plasuje go na wysokiej pozycji pod względem bezpieczeństwa. Dodatkowo posiada liczne atesty i spełnia wymagania normy i-Size oraz ECE-R129.

Avionaut Pixel montuje się tyłem do kierunku jazdy za pomocą pasów bezpieczeństwa lub-jak w naszym przypadku-basy ISOfix. Drugie rozwiązanie jest znacznie bezpieczniejsze, ponieważ fotelik przypięty jest bezpośrednio do konstrukcji samochodu, dzięki czemu jest umocowany sztywniej, niż pasami.

Materiał EPP ARPRO, z którego wykonany jest fotelik, w przypadku uderzenia, rozkłada równomiernie siłę, co sprawia, że w razie kolizji lub wypadku doskonale zaabsorbuje energię. Dzięki temu dziecko jest jeszcze bezpieczniejsze, podczas podróży.

Waga fotelika

Kolejną istotną dla nas kwestią była waga fotelika. Mamy trzydrzwiowy samochód, przez co mocowanie fotelika w środku mogłoby być problematyczne. I tutaj również Avionaut Pixel sprawdził się doskonale. Jest to (jak zapewnia producent) najlżejszy fotelik na rynkuważy zaledwie 2,5 kg, a dodatkowo wpina się go w bazę ISOfix jednym ruchem, a więc nie mieliśmy najmniejszych problemów, żeby dobrze go zamocować, nawet z naszym małym pasażerem w środku.

Prawidłowe ułożenie dziecka

Fotelik Avionaut Pixel wyposażony jest w wyjmowaną wkładkę, która składa się z kilku elementów. Wraz ze wzrostem dziecka wyjmuje się jej poszczególne części. Dzięki zastosowaniu wkładki dziecko ułożone jest w sposób, który minimalizuje ryzyko wystąpienia refluksu. Jest to bardzo istotne zwłaszcza dla mojego męża, który jest tym typem rodzica, który co chwile sprawdza, czy dziecko się nie zachłysnęło, czy oddycha i czy na pewno żyje:). Nikodem jest już na tyle duży, że wyjęliśmy wkładkę całkowicie i z perspektywy czasu muszę szczerze przyznać, że podczas naszych podróży nie mieliśmy żadnych problemów z ulewaniem.

Fotelik Avionaut Pixel – kompatybilność

Warto zaznaczyć, że fotelik musi nie tylko spełniać nasze oczekiwania, ale też – co moim zdaniem ważniejsze – być odpowiednio dopasowany do samochodu. Na stronie internetowej firmy Avionaut, przy każdym modelu fotelika, dostępny jest do pobrania plik pdf, zawierający listę samochodów, z którymi dany produkt jest kompatybilny. Możecie tam również znaleźć wiele cennych wskazówek dotyczących bezpiecznego przewożenia dziecka samochodem.

Minusy

Avionaut Pixel, jak każdy produkt, nie jest idealny. Dla mnie dużym minusem jest przycisk do kładzenia uchwytu fotelika – bardzo ciężko go wcisnąć i czasem nawet mąż ma z tym problem. Nie wiem, czy to kwestia naszego egzemplarza, czy w innych produktach również tak to wygląda, niemniej jednak jest to uciążliwe.

Problemem w przyszłości może okazać się brak możliwości regulowania wysokości pasów. Na tę chwilę Nikodem mieści się w foteliku idealnie, ale jak będzie za kilka miesięcy, gdy urośnie o parę centymetrów – czas pokaże.

Podsumowanie

Avionaut Pixel nie jest idealny, ale chyba nie o to chodzi. Najważniejsze jest bezpieczeństwo i komfort dziecka, a na tych płaszczyznach fotelik radzi sobie świetnie. Dodatkowym plusem jest jego niska waga oraz fakt, że produkt jest wykonany bardzo starannie i w mojej opinii jest po prostu ładny. Ostateczna decyzja należy bez wątpienia do Ciebie, ale myślę, że warto wziąć ten produkt pod uwagę, szukając fotelika dla dziecka.

Sprawdź również :
Krzesełko do karmienia Kinderkraft Fini – recenzja
Wózek Kinderkraft Prime 3w1 – recenzja

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Przewiń do góry